Inspiracją do napisania dzisiejszego artykułu jest rozmowa jaką odbyłem w podcaście z “Pasją o mocnych stronach” z Dominikiem Juszczykiem , gdzie mieliśmy okazję porozmawiać na temat mocnych stron i ich produktywnego wykorzystania zgodnie z własną wizją życia. Właśnie dlatego chciałem ten temat bardziej rozwinąć i podzielić się z Tobą moimi stałymi codziennymi rytuałami, które zwiększają moją produktywność każdego dnia. Nawyki te pozwalają mi dzień po dniu iść krok po kroku do przodu w realizowaniu swoich celów wynikających z wizji, gdzie mając rodzinę i sporo obowiązków na głowie nie jest łatwo to wszystko pogodzić ze sobą.

Cała koncepcja mojego planu dnia jest oparta o “Planowanie 12 tygodniowe”, gdzie najpierw określam najważniejsze cele jakie w danym kwartale planuję zrealizować. Następnie określone cele długofalowe na przykład związane z blogiem “Przygotuję 10 nowych wpisów na bloga” rozbijam na poszczególne zadania czyli tzw. taktyki, które do tego celu mają mnie doprowadzić.

Na przykładzie tego konkretnego celu “Przygotuję 10 nowych wpisów na bloga” określam stały dzień tygodnia pracy nad tym zadaniem, którym jest w moim przypadku zawsze sobota gdzie od godz. 8:00 lub 9:00 siadam w biurze – przestrzeni coworkingowej (w domu nie mam do tego warunków przy moich szalonych dziewczynach :D).

Gdy już jestem w biurze, gdzie w soboty nie ma nawet pół człowieka 😀 uruchamiam moje narzędzie do mierzenia czasu, które nazywa się “Timeneye“. Dzięki tej aplikacji wiem dokładnie ile czasu poświęcam na wybrane projekty, które realizuję, a dodatkowo motywuje mnie to do skupienia i koncentracji na zadaniu, gdy widzę odmierzający się czas. Pisząc ten fragment mam właśnie 28 minutę jak odpaliłem start 😛

Znacznie więcej na temat koncepcji planowania 12 tygodniowego, który jest punktem wyjścia do moich codziennych rytuałów możecie przeczytać w moim wpisie na blogu, gdzie wyjaśniam krok po kroku na czym on polega i jak sam go wykorzystuję w praktyce.

Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Jak zacząłem osiągać cele z planowaniem 12 tygodniowym? (opis + szablon)


CODZIENNE RYTUAŁY

Moje codzienne rytuały zostały podzielony na poszczególne pory dnia takie jak:

  • cześć poranna
  • praca
  • powrót do domu (część wieczorna)

CZĘŚĆ PORANNA (5:15-8:30)

Jest to dla mnie najważniejsza część dnia, która determinuje jaki on tak naprawdę będzie w przekroju całościowym. Dzień zaczynam więc od pobudki o godzinie 5:15 lub 5:30 (poniedziałek-piątek) czasami wstaję wcześniej w zależności od tego czy jadę już z samego rana do biura czy nie. Wszystko zależy od tego ile mam zadań wynikających z założonych celów, które mam do zrealizowania na dany dzień.

Medytacja (20 min)

Medytacją zainteresowałem się już dawno temu, ale przez dłuższy czas miałem bardzo duży problem z jej wdrożeniem. Wyjaśnię, że medytacja w moim rozumieniu to nie jest przyjęcie pozycji kwiatu lotosu 😀 jak wielu mogło by pomyśleć, ale koncentracji na czasie w którym aktualnie się znajduję, takie oczyszczenie umysłu (detoksykacja). Bardzo pomogły mi tutaj w rozpoczęciu dostępne aplikacje na telefon, które pozwalają mi skoncentrować się na Tu i teraz. Sam korzystam z aplikacji “Intu“, ale w planach jest zmiana i medytowanie już wyłącznie z samym sobą bez dodatkowych bodźców.

Średnio medytacja zajmuje mi do 20 minut. Wprowadza mnie to w przyjemny stan relaksu i koncentracji, więc przejście do kolejnego etapu jest znacznie prostsze. Wspiera to także jeden z moich TOP 5 talentów według Gallupa jakim jest odkrywczość, bardzo dużo myślę nad różnymi pomysłami i pozwala mi to chociaż na chwilę oczyścić głowę i się wyłączyć od natłoku myśli.

Czytanie książek (30-60 min)

Czytanie to istotny czas dla mnie w ciągu dnia, który zaliczam do części rozwojowej. Muszę przyznać, że czytanie książek bardzo mocno mnie rozwinęło w wielu obszarach prywatnych i zawodowych, oczywiście ktoś może powiedzieć, że jest to wyłącznie teoria, którą trzeba zamienić w praktykę i tutaj pełna zgoda. Na szczęście etap “ćpania wiedzy” mam już za sobą, bo faktycznie był czas, że czytałem wiele książek z których później kompletnie nic nie wynikało. Wartością jest, gdy wiedzę i praktykę z tych książek przekładamy na konkretne działanie w przeciwnym razie nie ma to większego sensu.

Jeden z moich współpracowników w naszej wczorajszej rozmowie w nawiązaniu do wysłuchanego podcastu z Dominikiem powiedział , że przeczytał książkę “Ekstremalne przywództwo. Elitarne taktyki Navy SEALs w zarządzaniu”, którą umieściłem u siebie na liście moich TOP 5 książek, które miały na mnie duży i pozytywny wpływ o czym zrobiłem osobny wpis na blogu: 5 książek, które zainspirowały mnie do zmian i działania.

W rozmowie przyznał jednak, że choć ją przeczytał to tak naprawdę kompletnie nic z niej nie wyniósł. Dlatego zachęcam cię do świadomego czytania, które będzie się przekładało później na konkretne działania i efekty. W innym przypadku mija się to z celem.

Rozwój wiedzy (30-60 min)

W każdym tygodniu z rana w wybrane dni tygodnia mam także dedykowane bloki, które poświęcam na rozszerzanie swojej wiedzy i pozyskiwanie nowych umiejętności. Są one uzależnione od tego na rozwój w jakich obszarach stawiam w danym kwartale zgodnie z moim “planowaniem 12 tygodniowym”. W szczególności wykorzystuję do tego wartościowe kursy online.

W podcaście wspominałem przykładowo o kursie Michaela Hyatta “Free to Focus”, który na pewnym etapie życia był dla mnie bardzo pomocny. Takich kursów online mam w tej chwili wykupionych kilka (niektóre są godne uwagi, a niektóre nie do końca).

Z  niektórych kursów online bardzo wiele wyniosłem dzięki czemu przełożyłem to na poprawę zarówno w moim życiu zawodowym jak i prywatnym.

Projekty własne i dodatkowe (2:00-2:30h)

Jest to blok, który przeważnie zawsze realizuję w coworkingu czyli osobnym miejscu poza domem (choć zdarzają się czasami odstępstwa i pracuję z domu), gdzie zaczynam go od około godz. 6:00 lub 6:30. Jest on dedykowany pod wszystkie dodatkowe projekty jakie mam w planach zrealizować czy to dla siebie czy dla dodatkowych klientów. Blok ten jest umieszczony w przedziale czasowym 6:00-8:30.

Dodam, że to co jest dla mnie bardzo dużym atutem tak wczesnej pory jest to, że praktycznie do godz. 8:00 mam totalną ciszę i spokój co pozwala zgodnie z filozofią z książki “Praca Głęboka” Cala Newporta całkowicie się skupić na zadaniach bez rozpraszania koncentracji i uwagi.

Tak to wygląda na załączonym poniżej obrazku. Nie ma absolutnie nikogo! Zdjęcie dotyczy akurat soboty czyli czasu w którym przygotowuję wpis na bloga, ale dokładnie identycznie to wygląda w dni robocze o 6 rano do godz. 8:00.

Nowy wpis na bloga – poranny blok pracy w sobotę w coworkingu.


PRACA (9:00-17:00) 

Po pracy nad własnymi projektami dojeżdżam do biura i biorę się za pracę dla mojego głównego klienta (etat), gdzie jestem szefem działu e-commerce. Najważniejsze zadania (priorytety) czyli tzw. “Wielką Trójkę” staram się zawsze realizować w pierwszej części dnia.

Planując konkretne zadania na konkretny dzień mam zasadę, że zapełniam maksymalnie 60% czasu jaki posiadam danego dnia. Jeśli przykładowo mamy 8 godzin z których 30 minut to obiad, pozostaje nam do dyspozycji 7:30 h, ale jak to bywa często w praktyce wyskakują nam nieprzewidziane sytuacje, których w żaden sposób nie da się zaplanować, dlatego, aby uniknąć niepotrzebnych rozczarowań określam ilość zadań do 5 h. W ramach tego czasu mam oczywiście określone stałe bloki czasowe takie jak przerwa na obiad o godz. 13:00.

Bardzo ważnym elementem tej części dnia jest także sprawdzanie skrzynki mailowej tylko o wybranych porach, po to by nie rozpraszać swojej uwagi niepotrzebnie. Najczęściej sprawdzam ją o godz. 11:30, a później o godz. 14. Świat z pewnością się nie zawali jak nie odpowiemy na maila przez 2 lub 3h. Oczywiście jest to moje podejście, które się sprawdza 😉

Moim dodatkowym tipem, który bardzo mi pomaga w efektywnej pracy jest izolacja się od otoczenia zewnętrznego. Zakładam po prostu słuchawki na uszy, odpalam ulubioną muzykę, która nakręca mnie do pracy i lecę z zadaniami! Także wtedy mój zespół od razu wie, że jestem skoncentrowany na konkretnym zadaniu.

Aktualnie planuję wdrożyć do swojej codziennej pracy bloki zadaniowe dedykowane pod poszczególne dni np. poniedziałek – sprawy bieżące i operacyjne, środa – dzień spotkań, a piątek czas na pracę strategiczną i długofalową. Końcówka dnia od godz. 16:30 to już weryfikacja tego co się udało zrobić, a czego nie, a następnie planowanie kolejnego dnia dla bloku “Praca”.


POWRÓT DO DOMU (17:30-22:00)

Czas dla rodziny (17:30-19:30)

Po powrocie z biura i wejściu do domu pierwsze co robię to telefon uruchamiam w tryb offline. Jest to czas zarezerwowany dla mojej rodziny! Na początku miałem bardzo duży problem z wdrożeniem tego bloku w sposób efektywny, czasami nadal mam z tym problem, ale zgodnie z planowaniem 12 tygodniowym staram się dowieźć chociaż te 85% w ramach danego kwartału, bo na końcu czeka dla mnie i rodziny nagroda za jego realizację jakim jest wspólny wyjazd na weekend w wybrany zakątek Polski. Wzmacnia to moją chęć do realizacji celu z jednej strony, a z drugiej wzmacnia i buduje nasze wspólne relacje, gdy spędzamy je w fajnym miejscu. Nagroda jest więc dla całej rodziny.

Zdecydowanie muszę tutaj liczyć na przychylność mojej drugiej połówki, bo ustaliliśmy, że to ona ostatecznie weryfikuję czy faktycznie ten czas aktywnie spędziłem z moimi córeczkami, czy bujałem głowa w chmurach myśląc w tym czasie o czymś zupełnie innym (projekcie, sprawie do załatwienia) z czym pewnie wielokrotnie każdy z nas ma problem. Często jesteśmy ciałem w danym miejscu, ale jakby nasz duch był w zupełnie innym i o to staram się zadbać. Dodam, że gdybym sam zaliczał sobie ten czas to pewnie moja skuteczność była by na zdecydowanie wyższym poziomie, ale czy zgodnie z prawdą?

Usypianie dzieci (20:00-21:00)

Co drugi dzień na zmianę z moją Agą usypiam dziewczyny czytając im przeważnie bajki (często dość długo ten blok potrafi trwać :D). Czasami jak już jestem totalnie padnięty to po prostu odpalę audiobooki dziewczynkom (Audioteka lub Storytel), a sam coś jeszcze dodatkowo robię na telefonie. Nie jest to oczywiście idealne rozwiązanie, ale do ideału to mi jest jeszcze bardzo daleko… Każdy z nas ma słabsze dni 😛

Wspólny czas z partnerką

Bardzo istotnym elementem tego bloku jest czas aktywnie spędzony wspólnie z partnerem czyli moją Agnieszką, na razie muszę powiedzieć, że średnio nam to wychodzi co wynika już ze zmęczenia po całym dniu. Ten obszar wymaga jeszcze u nas sporej poprawy.

Planowanie kolejnego dnia (10-15 min)

Jest to element, która już praktycznie zamyka u mnie dzień, gdzie określam sobie i planuję konkretne zadania na następny dzień. Wybieram trzy najważniejsze zadania tzw. “Wielka Trójka” + jeden priorytet, który musi zostać danego dnia zrealizowany choćby się waliło i paliło, a który prowadzi mnie do głównego celu zgodnie z moim planem 12 tygodniowym.

Wczesne kładzenie się spać

Jest to część nad którą najbardziej będę musiał jeszcze popracować. Docelowo planuję, aby znaleźć się w łóżku o 21:30, ale praktycznie nigdy mi to nie wychodzi. Przeważnie jest to dopiero około godz. 22:30.

Sen

Sen to bardzo ważna część moich rytuałów, gdzie często jest przez nas totalnie bagatelizowana. Właśnie dlatego tak ważne jest dla mnie, aby spać codziennie przez minimum 6:30 – 7 h, ale też nie dłużej. Dzięki temu, że tego pilnuję jestem pełen energii do działania na kolejny dzień i jestem w stanie efektywnie realizować swoje zadania zgodnie z celami i wizją jaką się kieruje.


CZEGO ZABRAKŁO W RYTUAŁACH?

Istotną częścią moich rytuałów była zawsze aktywność fizyczna, która przez problemy z kolanem od dłuższego czasu bardzo spadła. Mam nadzieję, że przy najbliższym planowaniu 12 tygodniowym wrócę do niej już na odpowiednim poziomie i dam ci znać jak mi idzie.

Publicznie deklaruję, że w najbliższym tygodniu planuję pobiegać minimum trzy razy w tygodniu i wybrać się choć raz w tygodniu na squasha ze znajomym. Jest to jeden z moich ważnych priorytetów dotyczących zdrowia na kwiecień.


GDZIE W TYM WSZYSTKIM JEST RODZINA??

Ważne jest także, aby te cele i wizje były ustalone w porozumieniu ze swoją rodziną do czego cię bardzo zachęcam.  Bardzo doceniam i szanuję pracę jaką wykonuje moja Agnieszka jaką jest zajmowanie się domem i dziećmi. Przyznam, że praca jaką wykonuje jako “menadżer domu” jest znacznie cięższa i angażująca niż to co sam robię każdego dnia za co muszę jej podziękować i dziękuje na każdym kroku. Jeśli by chciała wrócić do pracy zawodowej nie mam z tym najmniejszego problemu, sam ją do tego zachęcam.

Najlepszym doświadczeniem, które uświadomiło mi co to znaczy faktycznie zajmowanie się dziećmi przez 24 h była dla mnie konkretna sytuacja, gdy Aga była przez kilka dni w szpitalu, gdzie przez 3 dni zajmowałem się dziewczynkami, gdy miały 6 miesięcy i 2 lata. Wtedy tak naprawdę doceniłem i uświadomiłem sobie co to znaczy zajmować się domem i dziećmi. Uważam, że bardzo często nie mamy tej świadomości jak angażująca psychicznie i fizycznie jest to praca, dlatego tak to podkreślam i akcentuje.

Najlepsze jest to, że pomimo ilości czasu i zadań (dlatego tak ważna jest dla mnie część poranna), które realizuję jestem przekonany, że poświęcam swojej rodzinie znacznie więcej czasu w efektywny sposób niż zdecydowana większość osób, którzy przez 5 h po powrocie z pracy oglądają telewizję, a gdy dzieci proszą je o zabawę i poświęcenie uwagi używają najbardziej banalnej wymówki, przepraszam kochanie tatuś jest zmęczony.

Praktycznie zawsze na podwórku czy placu zabaw jesteśmy wszyscy razem całą rodziną, gdzie patrząc na inne rodziny przeważnie jest tylko mama lub tata z dziećmi. Być może w ten sposób próbuję się tłumaczyć, ale najlepiej może to ocenić moja druga połówka, a z tego co wiem nie jest z tym chyba najgorzej.


Materiały poruszone w tym artykule


Polecane książki o zarządzaniu czasem , planowaniu i wyznaczania priorytetów:

  1. “Getting Things Done” – David Alen – książka, która pokazuje jak krok po kroku budować system produktywności  w oparciu o metodologię GTD. Bardzo praktyczna pozycja choć dla wielu może się wydawać nudna w odbiorze.
  2. “Jedna Rzecz” – Gary Keller – bardzo dobra pozycja jedna z moich ulubionych na temat produktywności obok Esencjalisty i Miracle Morning. Autorzy wyjaśniają w jaki sposób koncepcja jednej rzeczy może całkowicie zmienić podejście do każdej dziedziny naszego życia, wpłynąć na dokonywane wybory i osiągane rezultaty.
  3. “Esencjalista” – Greg McKeown – książka podobna w swojej wymowie do “Jednej rzeczy”, która mówi o tym jak wybierać najważniejsze rzeczy czyli skupiać się na kluczowych zadaniach, które popchną nas do przodu, a nie zapychaczach z których nie wiele wynika.
  4. “Miracle Morning” – Hal Elrod – dzięki tej książce przestawiłem swój system na poranne wstawanie, aby mieć dodatkowy czas tylko dla siebie w ciągu doby na rozwój i aktywności fizyczne.
  5. “Siedem nawyków skutecznego działania” – Stephen Covey

Linki:

Podcast z Pasją o mocnych stronach – “W służbie wizji – talenty w praktyce”


PODSUMOWANIE

Bardzo ważne jest, aby takie rytuały i plan działań ustalać zgodnie ze swoimi życiowymi celami. Zakładając oczywiście, że mamy je określone i ich się trzymamy. Najgorsze jest z mojej perspektywy żyć z dnia na dzień bez jakiejkolwiek wizji i pomysłu na przyszłość, a niestety absolutna większość ludzi tak niestety funkcjonuje. Dlatego zachęcam cię do wykorzystania tego potencjału i czasu, który masz w produktywny sposób z korzyścią dla ciebie i Twoich bliskich.

Możesz mnie zapytać? Michał, ale po ci to wszystko? Do czego ci te wszystkie rytuały są potrzebne? Moja odpowiedź będzie bardzo krótka realizuje to co sobie założyłem zgodnie z moją wizją, które konsekwentnie realizuję dbając przy tym, aby poświęcać mojej rodzinie jak najwięcej czasu.

No dobra pora już kończyć ten wpis! 🙂 Jest sobota, godzina 12:00 za oknem piękna pogoda więc pora zabierać się do domu, bo w planach mamy wypad z rodzinką na lody i reszta dnia jest już wyłącznie zarezerwowana dla niej, no może z jedną drobną wymówką czyli obejrzeniem kwalifikacji Formuły 1 😀 Wiem, wiem dla wielu nudny sport, ale ja to uwielbiam!

4.67/5 (15)

Oceń wpis