Jakiś czas temu zapytałem czytelników bloga, jakie tematy chcieliby, abym poruszył w kolejnych artykułach. Jedną z najczęstszych odpowiedzi było podzielenie się konkretnym case study. Dlatego przygotowałem coś specjalnego! Case study opisujące krok po kroku jak w ciągu 16 miesięcy jako autor sklepu internetowego eapteka.pl stworzyłem ją od zera na podstawie konkretnej strategii, a następnie wraz ze zespołem zwiększyliśmy sprzedaż 20-krotnie, dochodząc do obrotów na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych rocznie z zakazem reklamy.

Projekt apteki internetowej wystartował w sierpniu 2017 roku. W artykule tym podzielę się z Tobą, jak wyglądał projekt i jego wdrożenie, jakie kroki podjęliśmy, jak wyglądało określenie strategii rozwoju projektu i na czym się skoncentrowaliśmy.

Dlaczego wybrałem aptekę internetową?

Pracując we wcześniejszych sieciach retailowych z branży fashion i drogeryjnej szukałem zmiany zawodowej i naprawdę ambitnego projektu, a co może być ciekawszym wyzwaniem niż stworzenie nowego brandu w branży aptek internetowych, gdzie dodatkowo obowiązuje całkowity zakaz reklamy internetowej? Stąd decyzja, którą podjęliśmy wspólnie z rodziną o przeprowadzce z Warszawy do Wrocławia w 2016 roku. W tym czasie moja Aga była w 6 miesiącu ciąży, a nasza córka miała roczek, więc z pewnością był to odważny krok. Decyzja o przeprowadzce wynikała również z tego, że mieliśmy znacznie bliżej do gór i rodzinnego domu. Oboje pochodzimy ze stolicy Podhala i nie jest nią Zakopane jakby co 🙂

Z perspektywy czasu muszę przyznać, że była to doskonała decyzja zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Przede wszystkim Wrocław to piękne miasto, nie żebym uważał, że Warszawa jest tutaj gorsza, bo spędziłem w niej wspaniałe lata w okresie studiów i mojej pracy zawodowej, ale z pewnością tej decyzji nie żałuję.

Oczywiście miałem również mnóstwo obaw z tym związanych, bo teraz z perspektywy tych kilku lat muszę się otwarcie przyznać, że nie zdawałem sobie sprawy jak trudnym projektem będzie apteka internetowa.

Jakie ograniczenia ma apteka internetowa?

Zacznę od tego, że wszelkie działania marketingowe, które są standardem w każdym sklepie internetowym, są dla aptek internetowych całkowicie zabronione, co automatycznie bardzo mocno ogranicza działania marketingowo-sprzedażowe.

Co jest zabronione?

  • Google Ads
  • Merchant Center
  • FB Ads
  • Remarketing
  • Promocje – zabronione jest używanie sformułowań zachęcających w aptece internetowej do zakupu. Nie można wprost komunikować, że to jest promocja. Dodatkowo zabronione jest stosowanie typowych mechanizmów psychologii ceny, jakie wykorzystuje się w e-commerce, czyli stara i nowa cena, jak np. przekreślona wyższa cena i pokazanie nowej niższej.

Jak sam widzisz, prowadzenie apteki internetowej ma kilka minusów, dlatego tak istotnym elementem jest przemyślana strategia rozwoju tego typu projektu e-commerce od początku. Będzie to dotyczyło każdego rodzaju biznesu, czy to będzie sklep internetowy, stacjonarny czy zupełnie inny projekt biznesowy.


Jak wyglądały początki?

Logistyka apteki internetowej

Podzielę się tutaj anegdotką, która z perspektywy czasu może być zabawna, ale wierz mi dla mnie w tamtej chwili zdecydowanie nie była. To był bodajże drugi dzień mojej pracy w firmie Dr.Max, gdy zapytałem mojego przełożonego wiceprezesa “Michał kto odpowiada za logistykę w firmie”. Odpowiedź jaką uzyskałem była dość specyficzna, bo Michał przekazał mi, że to będę ja. Firma nie posiadała osób odpowiedzialnych bezpośrednio za logistykę, co wynikało z modelu biznesowego, więc otrzymałem duży zaszczyt bycia odpowiedzialnym za projekt od A do Z, a więc łącznie z logistyką, czyli znalezieniem odpowiedniego miejsca pod stworzenie apteki internetowej z częścią magazynową i jej przygotowanie wspólnie z działem inwestycji.

Muszę tutaj dodać, że apteka internetowa ma swoją unikalną specyfikę, jeśli chodzi o przygotowanie takiego projektu pod kątem logistyki. Przede wszystkim musi mieć fizyczną aptekę stacjonarną połączoną z częścią magazynową. Nie można więc sobie przykładowo wynająć kawałka przestrzeni magazynowej w ramach dostępnych centrów logistycznych, ale trzeba to stworzyć od zera. Z pewnością bardzo dużo mnie to nauczyło.

Analiza rynków zagranicznych

Na początku zostałem poproszony przez zarząd o analizę rynków zagranicznych pod kątem kategorii “Zdrowie i uroda” na rynkach zagranicznych i przyznam, że bardzo dużo mi to dało, co z perspektywy czasu bardzo doceniam. Natomiast w tamtym czasie nie było mi do śmiechu, gdy dzień za dniem analizowałem projekty sklepów internetowych z takich rynków jak USA, Wielka Brytania, Niemcy czy rynki skandynawskie.

Następnie z tych analiz tworzyłem prezentacje dla zarządu, gdzie omawialiśmy przykłady rozwiązań, a ja w ten sposób edukowałem wiceprezesa z wiedzy na temat e-commerce. Tak naprawdę przez miesiąc tylko analizowałem rynki zagraniczne i tworzyłem z nich prezentacje, które następnie omawialiśmy.

Teraz z perspektywy czasu zachęcam cię również bardzo mocno do analizowania zagranicznych sklepów internetowych, które oferują podobny asortyment jak ty, można z takich analiz wyciągnąć wiele wartościowych wniosków dla siebie i Twojego biznesu, które później warto będzie wdrożyć.

Jaka była strategia i pomysł na rozwój projektu?

Od początku tego projektu miałem świadomość, że bardzo istotnym elementem będzie znalezienie pomysłu na wyróżnienie się na tle konkurencji, co przy zakazie reklamy bardzo mocno ograniczało możliwości rozwoju marketinowego apteki internetowej.

Drugim czynnikiem była świadomość tego, że zakaz reklamy powoduje, że jedynymi dostępnymi źródłami ruchu będą dla nas:

  • ruch organiczny z wyszukiwarki Google.
  • porównywarka cenowa Ceneo, która przez apteki internetowe jest traktowana jako kluczowe źródło sprzedaży, co wynika właśnie z zakazu reklamy.

Dlaczego nie wybrałem marki Tanie Leki?

Już na samym początku zostałem poinformowany przez zarząd, że projekt nie będzie występował pod marką docelowego brandu drmax.pl, co wynikało z obaw przed kanibalizacją biznesu offline, dlatego otrzymałem propozycję nie do odrzucenia, aby wystartować pod brandem tanie leki co wynikało z tego, że akurat posiadaliśmy taką domenę. Było naprawdę bardzo trudno przekonać zarząd do tego, aby budować, jeśli nie na domenie drmax.pl to przynajmniej znaleźć rozwiązanie, które będzie pozwalało na świadome budowanie marki apteki internetowej. Raczej z domeną i brandem tanie-leki.pl byłoby o to trudno…

Na szczęście udało się przekonać zarząd do tego, aby postawić na domenę ze znacznie większym potencjałem marketingowym i sprzedażowym, dlatego, gdy znalazłem do kupienia domenę eapteka.pl wiedziałem, że pod kątem budowania marki znalazłem, to co chciałem.

Od razu sugeruję, aby nie pisać do właściciela takiej domeny z maila firmowego i jako bezpośrednio Ty, wiem, że może to nie jest do końca w porządku, ale jeśli nie chcecie zapłacić za taką domenę dużo większych pieniędzy, to warto takie rozwiązanie zastosować, chybachyba że firma i jako osoba jesteście niewidoczni w sieci, to wtedy nie widzę problemu.

Sam napisałem więc z fikcyjnego konta mailowego, które utworzyłem tylko pod zakup tej domeny. Dzięki temu jestem przekonany, zaoszczędziłem naprawdę sporo pieniędzy. Ostatecznie udało się osiągnąć zamierzony cel zamiast marki tanie leki, mieliśmy brand eapteka.pl.

SEO i Content Marketing

Zdawałem sobie sprawę, że długofalowo walka ceną wynikająca z porównywarki cenowej nie zaprowadzi nas nigdzie, dlatego tak istotnym elementem całego projektu było od początku postawienie na SEO i Content Marketing. Wiedzieliśmy, że ten element będziemy musieli bardzo mocno wykorzystać, aby długofalowo uniezależnić się od porównywarki cenowej Ceneo, bo jak wiadomo walką ceną, prowadzi donikąd.

Efektem tego było przede wszystkim bardzo mocne zadbanie na etapie wdrożenia o optymalizację pod kątem SEO platformy e-commerce, czyli tzw. działania on-site.  Kolejnym bardzo istotnym elementem było przygotowanie strategii content marketingowej.

Za tą strategię i jej realizację otrzymaliśmy wspólnie z agencją Harbingers nominację do dwóch zagranicznych nagród w 2019 roku 🏆:

  • European Search Awards 2019 za “Best use of content marketing”
  • International Performance Marketing Awards 2019 w kategorii “Best content marketing campaign” .

Bardzo pomocnym narzędziem na etapie tworzenia strategii content marketingowej było wykorzystanie narzędzia Target Group Index (TGI) od Millward Brown. Żeby można było sobie wyobrazić, jak wartościowe jest to źródło danych, powiem tylko tyle – jesteśmy w stanie sprawdzić jak wielu Polaków skarżyło się na bóle brzucha w ostatnim kwartale, jakie leki biorą najczęściej, jak korzystają z Internetu, czy lubią ser żółty i czy uważają, że „prawdziwy mężczyzna nie płacze”. Naprawdę.

Eksport danych z tego narzędzia to dziesiątki tysięcy wierszy w Excelu z bezcennymi danymi demo-, socjo- i psychograficznymi (ja się jaram). Na ich podstawie powstała analiza grupy docelowej dla eapteka.pl, a później persony.

Content był tworzony z myślą o 5 personach:

  • Joasia Grzeczna– kobieta 25-34, decydent (30%)
  • Jolanta Mądra – kobieta 35-44, decydent (20%)
  • Ela Aktywna – kobieta 45+, decydent (15%)
  • Marek Wolny – mężczyzna, decydent (20%)
  • Kinga Lepsza – kobieta 25 – 35, ambasador (15%)

Zanim stworzyliśmy treść, określiliśmy dla niej kluczowe parametry, m.in.: tytuł, streszczenie, słowa kluczowe, personę, etap procesu zakupowego, cel, KPI, treści powiązane, powiązane produkty. Każdego miesiąca publikowane było ponad 50 artykułów w 32 kategoriach tematycznych.

Wyróżniamy 13 wyrazistych cykli treści, w tym:

Artykuł na blogu powiązany z produktem ze sklepu - case study eapteka

Artykuł na blogu powiązany z produktem ze sklepu – drmax.pl

  • Poradniki pisane dietetyków, sportowców, blogerki urodowe
  • Artykuły eksperckie autorstwa lekarzy i farmaceutów
  • Artykuły parentingowe pisane przez mamy, uzupełnione komentarzem pediatry
  • Artykuły na temat tajemniczych składników kosmetyków
  • Treści typu DIY z infografikami i domowymi przepisami na kosmetyki
  • Recenzje i rankingi kosmetyków
  • Przepisy kulinarne naładowane pięknymi zdjęciami dań, uzupełnione opinią dietetyka
  • User generated content – prawdziwe wypowiedzi społeczności Dr.Max, zbierane podczas konkursów na Facebooku

Każdy artykuł ma wyraźne CTA i linki do apteki (m.in. powiązane produkty w sidebarze, linki do kategorii, linki pod zdjęciami produktowymi wewnątrz artykułów).

Bardzo istotnym elementem było to, aby blog i sklep stanowiły jeden ekosystem w ramach platformy Magento, czyli klient, wchodząc na bloga i czytając artykuł mógł dodać bezpośrednio interesujący go produkt do koszyka. Analogicznie, jeśli klient oglądał ten produkt, który był powiązany z blogiem, to automatycznie wyświetlał mu się na karcie produktu.

Jak możemy się wyróżnić na tle konkurencji? Czyli jakie było nasze USP?

Analizując sytuację na rynku aptek internetowych zdawałem sobie sprawę, że musimy znaleźć taką przewagę względem konkurencji, aby była ona z jednej strony istotna i motywująca do zakupu dla klienta, a przy tym bardzo dobrze komunikowana na poziomie sklepu internetowego. Wiedzieliśmy, że jeśli chodzi o np. ofertę produktową, jesteśmy bez szans konkurować z największymi aptekami internetowymi w tamtym okresie.

Tym kluczowym wyróżnikiem, na który postawiliśmy była u nas szybkość dostawy do klienta. Decyzja dotycząca tego kierunku wynikała z dwóch kluczowych czynników:

  • Czas dostawy oferowany przez konkurencję – przeprowadziliśmy test w innych aptekach internetowych, przypominam był to przełom 2016-2017 roku. Zwróciłem wtedy uwagę na bardzo długi okres oczekiwania na przesyłkę dla każdej z największych aptek internetowych. Trwało to średnio od 3 do 5 dni roboczych.
  • Analiza raportów branżowych – drugim powodem była analiza raportów branżowych z Polski i zagranicy dotyczących kluczowych czynników wpływających na decyzję zakupową klienta, gdzie szybkość dostawy była wskazywana jako jeden z kluczowych czynników decydujących o wyborze.
  • Subiektywna ocena własna – dwa pierwsze elementy utwierdziły mnie w przekonaniu, które miałem od początku, że szybkość dostawy może być dużym wyróżnikiem na tle konkurencji.

Uwaga klient! 🙂

Chciałbym się z Tobą podzielić również jedną zabawną historią z klientką. Pamiętam, to były pierwsze miesiące działania naszej apteki internetowej, dlatego bardzo nam zależało, aby każdy klient czuł się dopieszczony, bo zależało nam bardzo na pozytywnych opiniach.

Mieliśmy jednak taką wyjątkową klientkę Panią Aldonę, którą zapamiętam do końca życia! 🙂 Na otrzymane potwierdzenie mailowe złożenia zamówienia odpisała nam po kilku minutach “Jeżeli tego nie dowieziecie to pożałujecie”, zaczęliśmy się zastanawiać, ale o co chodzi? Te najbardziej kulturalne zwroty mogę Ci zacytować “czy to jest godne?”, “Nawet Biedronka tak nie oszukuje”. Przez chwilę myśleliśmy, że to konkurencja robi to celowo, bo aż wydawało się nam to nieprawdopodobne, aby ktoś tak pisał.

Przejąłem więc komunikację mailową z tą klientką, bo zaczęła obrażać w wulgarny sposób osoby na infolinii. Również do niej zadzwoniłem, aby wyjaśnić całą sprawę, ale oczywiście nie było żadnej możliwości wytłumaczyć jej problemu, z którego cała sytuacja się wzięła. Chodziło to, że Pani nie zrozumiała, że ceny w naszej aptece internetowej potrafią się zmieniać codziennie, pech chciał, że cena jednego z produktów, jaki miała w koszyku dodany dzień wcześniej podrożał o złotówkę.

Przyrównała to do sytuacji, że kupuje w Biedronce odchodzi od półki, a cena jej się zmienia. Uznała to za sytuację niedopuszczalną. Oczywiście otrzymaliśmy negatywną opinię od niej, że jesteśmy najgorszą apteką internetową, w jakiej kupowała. Dodam, że produkty, które zamawiała były dla jej starszej mamy.

Po kilku miesiącach tej historii, jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że zaczęła regularnie u nas kupować. Morał jest taki, że chyba nie byliśmy, aż tacy najgorsi skoro Pani do nas regularnie wracała kupując lekarstwa dla swojej mamy 🙂

Komunikacja korzyści (USP) na sklepie internetowym

Od samego początku projektu najważniejszy cel, jaki nam przyświecał to była satysfakcja klienta, jako punkt wyjścia do budowania długofalowej lojalności, co przy zakazie reklamy odgrywają jeszcze ważniejszą rolę niż normalnie. Brzmi to może jak frazes, ale faktycznie z takiego założenia wychodziliśmy. Dlatego bardzo mocno dbaliśmy o to, aby szybkość dostawy była zrealizowana tego samego dnia przy zamówieniu złożonym w dzień roboczy do godziny 15:00.

Oczywiście, aby coś takiego można było komunikować klientom, musielibyśmy być pewni, że logistyka sobie z tym poradzi, bo nie ma nic gorszego niż coś obiecać klientowi i tego nie dowieźć.

Karta produktu

Dlatego mocno to komunikowaliśmy na poziomie karty produktu, jak również koszyka, aby wzmocnić ten przekaz do klienta na podstawie dwóch elementów:

  • Licznik czasu wysyłki zamówienia – komunikacji w formie wyraźnego CTA – czyli licznika prezentującego ile jeszcze brakuje do złożenia zamówienia, aby dostawa była dostarczona następnego dnia do klienta.
  • USP – czyli unikalna propozycja sprzedaży dla klienta, na którą składały się dwa elementy:
    • Ten produkt kwalifikuje się do – czyli komunikacja, że dostawa tego produktu nastąpi w 24h co zwiększało zainteresowanie zakupem u nas.
    • Dostawa GRATIS już 199,99 zł – ten element był komunikowany ze względu na to, że największa konkurencja oferowała darmową dostawę od wyższej kwoty, więc zdecydowany był to wyróżnik, który warto było pokazać klientowi.
USP na karcie produktu w eaptekaPL

USP na karcie produktu w eapteka.pl

Koszyk

Podobnie wyglądało to dla koszyka. Mając świadomość jak dla klientów jak ważnym kryterium jest darmowa dostawa, już na poziomie dodawania produktu do koszyka i kliknięciu bezpośrednio w koszyk komunikowaliśmy to w formie belki graficzno-tekstowej celem zachęty do zwiększania wartości koszyka zakupowego jak w przykładzie poniżej.

Ile jeszcze brakuje do darmowej dostawy - eapteka.pl

Ile jeszcze brakuje do darmowej dostawy – eapteka.pl

Dodatkowo również w samym koszyku ten element był wzmocniony pod kątem komunikacji. Oczywiście kwestia prezentacji danych jest to kwestia gustu i podejścia do UX.  Czy to było rozwiązane optymalnie, jeśli o układ i prezentację? Kwestia do dyskusji.

Koszyk w eapteka.pl - licznik + ile brakuje do darmowej dostawy

Koszyk w eapteka.pl – licznik + ile brakuje do darmowej dostawy

UX – prostota i czytelność kluczem

W tym obszarze chciałbym się tylko podzielić z Tobą jaki punkt widzenia przyświecał nam na etapie projektowania platformy e-commerce. Strategia od początku była elementem, który wyznaczał nam kierunki, czego przykład masz powyżej w podejściu do pokazywaniu korzyści. Dodam, że pewnie można było jeszcze lepiej to zrobić z perspektywy UX patrząc na dzień dzisiejszy, ale celem jest pokazanie Tobie podejścia z czego ono wynikało.

Wyszukiwarka produktów

Chciałbym tutaj zwrócić uwagę na jeden element, wiedzieliśmy, że wyszukiwarka produktów będzie najistotniejszym elementem w aptece internetowej więc dodaliśmy funkcjonalność, która umożliwiała zrobienia zakupów w całości z poziomu wyszukiwarki produktowej bez potrzeby przechodzenia do karty produktu.

Wyszukiwarka produktów w eapteka.pl z możliwością bezpośredniego dodania produktu do koszyka

Checkout, czyli proces zakupowy

Z mojej perspektywy proces zakupowy obok karty produktu to dwa najważniejsze kroki w sklepie internetowym, dlatego projektując sklep pod kątem UX zależało mi bardzo na czytelności nawigacji i prostocie.

Logowanie

Zaczynając od tego kroku zależało mi na rozdzieleniu ich od siebie w czytelny sposób. Ukierunkowanie graficzne świadomie ma zachęcać do założenia konta, dlatego po pierwsze prezentacja tego elementu jest z lewej strony + dodatkowo jest wyróżniony szarą aplą, aby była lepiej widoczna. Jeśli klient nie ma konta to zwrócenie uwagi, dlaczego warto je mieć?

Przyciski CTA “zaloguj się” i “załóż konto” są świadomie znacznie bardziej czytelne jako najważniejsze kierunki, w których zachęcamy naszego klienta, aby założył konto. Oczywiście to klient podejmuje ostateczną decyzję, bo jeśli chce może tego dokonać również za pośrednictwem logowania przez FB lub kupując bez rejestracji, dlatego to jest celowo mniej widoczne.

Logowanie – checkout w eapteka.pl

Uzupełnianie danych i wybór formy dostawy

Ten krok był bardzo istotny pod kątem czytelności tak, aby klient nie miał wrażenia, że ma do uzupełnienia niezliczoną liczbę pól, a niestety często w wielu sklepach wygląda to zawile… To, co dodatkowo było istotne to, że wszystko było widoczne w jednym widoku ekranu bez potrzeby dodatkowego jej scrollowania łącznie z CTA.

Celowym elementem była także prawa kolumna, która na bieżąco miała za zadanie komunikować klientowi, jakie kroki wykonał. Czyli w tym przypadku, jakie produkty dodał do koszyka?

Checkout w eaptekaPL - dane dostawy

Checkout w sklepie internetowym eapteka.pl

Wybór formy płatności

Klient, będąc już w procesie zakupowym na bieżąco widzi kluczowe dla niego informacje przechodząc do kolejnych kroków:

  • Jakie produkty dodał do koszyka?
  • Jaki jest adres wysyłki, który podał?
  • Jaką formę dostawy wybrał?
Przykład zastosowania checkoutu kilku etapowego w eapteka.pl

Przykład zastosowania checkoutu kilku etapowego w eapteka.pl

Jakie były efekty SEO pod kątem widoczności w Google?

Efektem naszej strategii pod kątem SEO i Content Marketingu był bardzo duży wzrost ruchu na domenie eapteka.pl, która na przełomie roku 2018/2019 została zastąpiona przez domenę drmax.pl, pod którą funkcjonuje już od blisko roku do dziś. Spadek, który widzicie w sierpniu 2018 był efektem aktualizacji algortymu Google tzw. medic update, a także EAT. Po kolejnej aktualizacji w październiku 2018 ruch zaczął bardzo dynamicznie rosnąć.

Chciałbym się tutaj z Tobą podzielić bardzo istotną wskazówką, jeśli już zdecydujesz się na jedną domenę, to zastanów się dobrze czy warto ją zmieniać? Czy nie warto przy niej pozostać i budować wokół niej markę i widoczność? Pierwotnie jak zaczynałem ten projekt od zera, chciałem uruchomić projekt na domenie drmax.pl, aby budować spójną siłę marki w online i offline, ale gdy się okazało, że nie jest to możliwe znalazłem domenę, na której zbudowaliśmy bardzo mocne fundamenty pod kątem widoczności w wyszukiwarce Google. Na większość topowych fraz takich jak np. apteka, czy apteka internetowa projekt znajdował się w TOP3 po zaledwie kilkunastu miesiącach.

Analiza widoczności w narzędziu Senuto na przykładzie eapteka.pl

Analiza widoczności w narzędziu Senuto na przykładzie eapteka.pl

Zmiana domeny z eapteka.pl na drmax.pl.

Niestety nastąpiła odgórna decyzja z centrali w Pradze o tym, że mamy jednak być na domenie drmax.pl i przyznam, że wtedy już nie byłem do tego taki chętny, bo eapteka.pl miała już bardzo solidną pozycję w wynikach wyszukiwania. Poniżej możesz zobaczyć jak wyglądała sytuacja, po przepięciu domeny końcem grudnia 2018, a początkiem stycznia 2019.

Zobacz co się stało później… Oczywiście cały ruch został przekierowany w taki sposób, aby przekazywać całą siłę domeny z jednej na drugą (przekierowanie 301), ale potrzebne było blisko 6 miesięcy na odzyskanie podobnego poziomu ruchu, który był wcześniej, choć prawda jest taka, że tamten ruch był znacznie bardziej wartościowy pod kątem sprzedaży.

Analiza widoczności w narzędziu Senuto na przykładzie eapteka.pl i drmax.pl

Analiza widoczności w narzędziu Senuto na przykładzie eapteka.pl i drmax.pl

Dodam, że tak się pechowo złożyło, że jak kończyłem pracę w Dr.Max końcem września 2019 to nastąpił bardzo duży spadek ruchu z Google. Zaczęły być nawet podejrzenia, że wszystko celowo popsułem, gdzie akurat tak się złożyło, że był to po prostu kolejny update algorytmu Google. Jestem przekonany, że osoby odpowiedzialne za SEO to potwierdzą 🙂


Materiały poruszone w tym artykule


Jakie były końcowe efekty pod kątem sprzedaży?

Oczywiście bez pokazania efektów działań opartych o konkretne dane sprzedażowe i przychody tego rodzaju case study nie miałoby większego sensu. Niestety zabrakło konkretnych liczb, z którymi chciałbym się z Tobą podzielić, ale ze względu na klauzulę o poufności nie mogłem tego zrobić. Mam nadzieję, że już przy kolejnych case study moich klientów, którymi będę mógł się z Tobą podzielić już wkrótce, będą konkretne cyfry, a nie tylko same wykresy 😉

Chciałbym tylko dodać, że projekt ten generuje kilkanaście milionów złotych rocznie.

Wykres przychodów eapteka.pl od startu w sierpniu 2017 do listopada 2018 roku:

Wzrost przychodów w skali miesiąca - eapteka.pl

Wzrost przychodów w skali miesiąca – eapteka.pl

Podsumowanie

Celem tego artykułu było podzielić się z Tobą, czym się kierowałem i jakie decyzje podejmowałem najpierw na etapie samego pomysłu i wizji na projekt apteki internetowej, a następnie jego realizacji na podstawie konkretnej strategii budowania wyróżników na tle konkurencji, które później są komunikowane bezpośrednio klientowi na stronie.

Dodam, że z mojej perspektywy w aptece internetowej – eapteka.pl nie zostało zrobione nic niezwykłego, ale to na co chcę zwrócić uwagę to, że spójność tego, co sobie zaplanowaliśmy na samym początku, było następnie konsekwentnie realizowane na etapie strategii i jej egzekucji, a tego niestety bardzo często brakuje na etapie wstępnym, a później dalszym rozwoju sklepów internetowych. Z pewnością w tym case study zabrakło konkretnych cyfr, ale niestety nie mogłem tego zrobić ze względu na zakaz i poufność danych.

Chciałbym tutaj również podziękować mojemu dawnemu zespołowi, który uczestniczył w jego rozwoju w różnych okresach i etapach: Hania, Michał, Krystian, Andrzej, Łukasz, Krzysiek i Paweł bez was nie byłoby to możliwe!

Dla jasności przy tym projekcie na pewno popełniłem również błędy, do których zaliczam zwłaszcza bardzo późną decyzję dotyczącą zmiany e-commerce software house, gdzie zbyt długo czekałem wierząc, że agencja rozwiąże w końcu problemy z platformą Magento, a co się niestety ostatecznie nie stało do samego końca. Później nie mogłem już jej zmienić ze względu na decyzję centrali w Pradze, która chciała mieć wpływ na wybór agencji, co zahamowało zmianę o kolejne kilka miesięcy, gdzie ostatecznie do zmiany doszło dopiero w trakcie okresu wakacyjnego 2019.

Jak widzisz, z zakazem reklamy można sobie radzić, ale do tego potrzebna jest z pewnością przemyślana strategia, a następnie konkretny plan działania, który będzie konsekwentnie realizowany. Mam nadzieję, że był to dla ciebie wartościowy wpis, który pomoże ci lepiej podejść do własnych działań związanych ze strategią i jej wdrożeniem, a także dalszym rozwojem własnego sklepu internetowego. Powodzenia!

4.55/5 (22)

Oceń wpis